PLK

poniedziałek, 13 maja 2013

Od piętnastu godzin w Tauron Basket Lidze ponownie świeci słońce. Do koszykarskiej ekstraklasy powrócił Śląsk Wrocław, za którym tęskniło wielu kibiców oraz kilku ligowych prezesów.

Wrocławianie dwa lata temu obrali drogę, którą kroczyli stanowczo i pewnie dominując zarówno w rozgrywkach 2 ligi, jak i zaplecza ekstraklasy. Choć i im na ścieżce prowadzącej do powrotu w należne Śląskowi miejsce, wyrastały czasem przeszkody.

Taką z pewnością był półfinał sprzed roku, kiedy Śląsk przegrał u siebie z Pogonią Prudnik i stał pod ścianą (w 2 lidze półfinały rozgrywane są do 2 zwycięstw). Sporym kamieniem był piąty mecz przeciwko Toruniowi w półfinale pierwszej ligi, a głazem mecze w finale przeciwko zdziesiątkowanemu kontuzjami Mosirowi Krosno. 

Herkules w postaci Śląska wiedział jednak jak ten głaz odsunąć, przeskoczyć, obejść i dzięki temu znalazł się w Tauron Basket Lidze idąc drogą sportowego awansu.

I co ciekawe, ten sportowy awans stał się dla Śląska drogą, a przez ostatnie w sumie może nawet 30 miesięcy, wrocławianie stworzyli długofalową kampanię promocyjną, której hasłami są m.in. Awans to dopiero początek, Bo nie ma drogi na skróty.

Dziś Śląsk jest już pewny gry w ekstraklasie, teraz od władz tego klubu zależy to, w jakim kształcie wrocławianie zagrają w TBL oraz o co będą walczyli. Zadanie do łatwych na pewno nie będzie należało, a przed wrocławskim Herkulesem kolejne przeszkody do pokonania. 

Bo przecież kto we Wrocławiu, stolicy polskiej koszykówki, myśli, że Śląsk będzie grał o awans ... do play-off? Nie musicie odpowiadać. Tymczasem zobaczcie krótki film podsumowujący ostatnie 24 miesiące Śląska - i (jeszcze) mgliście zapowiadający przyszłość.

 

niedziela, 20 stycznia 2013

Czy to Wam coś przypomina? 

 

Reakcja w hali w Zgorzelcu po trójce Piotra Stelmacha wygląda podobnie do tej, którą (oczywiście zachowując proporcje) można było zobaczyć prawie 14 lat temu w Madison Square Garden. Różnice? Stelmach nie miał akcji +1 jak Johnson no i podobno w hali w Zgorzelcu mieśći się nieco mniej osób niż w MSG.

Załączam też materiał o trójce Johnsona z 1999 roku. Mniej więcej od 5:55 widać i słychać w jakiej eurofii stanęła MSG.

12:50, anfernee , PLK
Link Komentarze (2) »
sobota, 19 stycznia 2013

Śląsk Wrocław bardzo mocno promował się w internecie jeśli chodzi o mecz z Anwilem Włocławek. Było 8 filmików promocyjnych na YouTube, były wypowiedzi prezesów, zawodników, było kilka ciekawych informacji prasowych, wypowiedzi Radosława Hyżego i - cytując moją koleżankę - różne takie inne.

Wrocławianie ten mecz przegrali zaledwie kilkoma punktami, ale stolica Dolnego Śląska nie zawiodła i ponownie pokazała, że zasługuje na sensowny klub na poziomie ekstraklasy. W Orbicie zebrał się komplet publiczności, atmosfera była bardzo fajna - chwalili ją nawet piłkarze Śląska - a na trybunach zasiadło kilkanaście znanych i lubianych nazwisk.

Niezwykle miłym przeżyciem było znaleźć się w miejscu, gdzie wśród 3000 osób, około 80% to znajomi. Szczególnie miłym było zobaczenie Igora Griszczuka zaraz obok Macieja Zielińskiego i ich pojedynek na linii rzutów wolnych. 

Wrocław potrzebuje koszykówki, potrzebuje sportu, który w momencie kiedy piłkarze będą pauzowali, zainteresuje mieszkańców miasta. Potrzebuje drugiego silnego sportu i drugiej silnej drużyny - bo tak po prostu powinno być w dużym mieście.

To właśnie pokazał mecz z Anwilem. Bo nawet jeśli kibiców bardziej rozgrzewała historyczna rywalizacja niż pojedynek w Intermarche Basket Cup, to ja wierzę, że wykonując kawał dobrej i ciężkiej pracy, na Orbicie może w niedalekiej przyszłości zasiadać komplet widzów. 

A tymczasem Śląsk wypuścił kolejną produkcję wideo - jest dynamicznie, jest fajna muzyka (czy ktoś tam wie, że uwielbiam Linkin Park i będę piał zachwyty nad tym promo?), jest kamera za koszem (czy ktoś w Polsce to robił?), a co najważniejsze widać emocje, które towarzyszyły temu pojedynkowi.

Enjoy!

13:59, anfernee , PLK
Link Komentarze (2) »
piątek, 26 października 2012

Wiem, że kibice Anwilu będą niepocieszeni, ale nawet Ci najbardziej zagorzali fani muszą przyznać, że pracownicy Czarnych mieli bardzo ciekawy pomysł na zapowiedź najbliższego spotkania Tauron Basket Ligi.

10:27, anfernee , PLK
Link Komentarze (3) »
sobota, 09 czerwca 2012

Genialne, świetne, fascynujące. Gratuluję kibicom, pomysłodawcom i realizatorom poniższego filmiku.

I życzę powodzenia w realizacji marzenia, które słyszymy przez nieco ponad pięć minut produkcji, którą za chwilę zobaczycie.

Sam chciałbym, aby Walter Hodge został w Polsce, bo uwielbiam patrzeć jak gra, uwielbiam jego zaangażowanie, co powiedziałem jednemu ze znajomych z Zielonej Góry już dwa lata temu, kiedy tylko Zastal podpisał kontrakt z byłym graczem Gators.

Dlaczego? Bo gość haruje w obronie jak mało kto i jak mało kogo, cieszy sukces defensywny. Mimo tego, że my w Polsce, kojarzymy go przede wszystkim z niezwykłym atakiem.

Ale czy 300 tysięcy dolarów (taka kwota krąży od pewnego czasu w kuluarach) to nie za dużo? 

Tak czy inaczej, powodzenia!

13:53, anfernee , PLK
Link Komentarze (1) »
środa, 14 marca 2012

Był tu kiedyś taki post, który pokazywał jaka marka obuwia zdominowała NBA. Zapewne domyślacie się, kto wiódł prym. Nike, potem był Adidas i Jordan. Następnie wszystko inne.

Na własną rękę, własnymi siłami, własnym telefonem, postanowiłem sprawdzić jak ta tendencja ma się do rynku w Polsce.

W Tauron Basket Lidze jest czternaście zespołów, w każdym z nich w meczowej dwunastce jest ... (brawo) dwunastu koszykarzy. Daje to 168 zawodników czyli minimum 168 par obuwia. No nie, bo 167, nie wiedzieć dlaczego, ale właśnie tylu graczy sprawdzono (ten brakujący powinien być w Koszalinie).

Mini-badanie zostało przeprowadzone dzięki pomocy i współpracy pracowników klubów, bez których zadanie byłoby niezwykle utrudnione. Za co serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy ochoczo ruszyli do oglądania butów zawodników. Miałem nieco problemów z Asseco Prokomem Gdynia, gdyż mistrzów Polski widziałem tylko w telewizji, więc założyłem, że skoro partnerem technicznym klubu jest Nike, to wszyscy zawodnicy tego zespołu mają na nogach buty właśnie tej firmy. Jeśli ktoś na nogach zawodników Asseco zauważy nieco inne obuwie niż Nike, to poproszę o informację.

Ah, końcowa data badania to ostatnie kolejki sezonu zasadniczego. Pamiętajcie, że niektórzy gracze czasem wkładają na nogi inne buty, choć całe szczęście najczęściej zmieniają model, nie markę (choć zdarzają się i tacy).

Do rzeczy. Kto w czym gra i ile tego jest?

Statystyki zdominował. Stop, źle. Rywali zdemolowało Nike. Co pewnie nie zaskakuje nikogo. Ze 167 zawodników 144 nosi obuwie tej właśnie firmy. Modele najróżniejsze, ale dominują Kobe VI i Kobe VII. Dołączając do tego 14 par Jordanów, które można zauważyć choćby na stopach George Reese'a, Roberta Skibniewskiego, Waltera Hodge'a czy Łukasza Wiśniewskiego, mamy w sumie 158 ze 167 par obuwia, pochodzących ze stajni Nike.

Tylko ośmiu graczy wybiega na parkiet w obuwiu Adidasa. Kilku z nich zmieniało obuwie pomiędzy Nike i właśnie Adidasem - jak choćby Jakub Koelner, Kamil Chanas czy kilku innych graczy Zastalu, którzy Adidasy ProModele (o ile dobrze pamiętam) otrzymali od Gani Lawala, gdy ten wrócił do USA.

Szukacie ostatniej, pozostałej w wyliczance pary? Podpowiedź - tą markę obuwia przywdziewa Brandon Jennings. Tak moi mili, jeden z koszykarzy TBL gra w butach Under Armour.

Największa różnorodność jest w Koszalinie, gdzie spotkać możemy wszystkie cztery marki obecne w zestawieniu. Koszalinianie to także zespół, w którym najmniejsza liczba zawodników wkłada na mecz Łyżwy. Tylko pięciu. 

Już po zakończeniu badania, na nogach graczy zachodziły też drobne zmiany, aczkolwiek nie zamieszczam ich w zestawieniu. Dotyczyły jednak one tylko migracji pomiędzy brandem Jordan, a Nike. Te najbardziej drastyczne ruchy to, tak jak już wspomniałem Adidas - Nike w przypadku graczy Zastalu i Kuby Koelnera.

NBA, kadra USA, teraz Polska. Czyżby w koszykówce istniał monopol i nie są w stanie zmienić tego nawet takie gwiazdy jak Derrick Rose i Dwight Howard?

P.S. Obiecuję niedługo trochę więcej czasu poświęcić blogowi.

08:04, anfernee , PLK
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 05 marca 2012

Tylko sześć punktów brakuje Adamowi Wójcikowi do przekroczenia bariery 10 tysięcy punktów zdobytych na parkietach ekstraklasy.

Najbliższa szansa nadarzy się już w środę siódmego marca, kiedy Śląsk Wójcika zagra na własnym parkiecie z PBG Basketem Poznań.

Difens ma dla Was, miłośników koszykówki, sympatyków talentu popularnego Oławy i fanów ekstraklasowego Śląska, trzy podwójne wejściówki na to spotkanie.

Jedyne co musicie zrobić by je otrzymać to odpowiedzieć na poniższe pytanie.

W jakim klubie swoją karierę rozpoczynał bohater ostatnich tygodni w PLK - Adam Wójcik?

Poprawne odpowiedzi przesyłajcie na mail anfernee(at)gazeta.pl. Wygrywają trzy pierwsze osoby, które udzielą dobrej odpowiedzi. 

W mailu proszę podać imię i nazwisko.

Podpowiedzi nie będzie, bo zagadka jest niezwykle prosta.

Do dzieła :) 

EDIT: WEJŚCIÓWKI ROZDANE. ODBIÓR W HALI ORBITA, PRZY WEJŚCIU DLA MEDIÓW. Dzięki :)

09:33, anfernee , PLK
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 lutego 2012

Największy problem koszykówki w Polsce?

Nie, dziś nie będziemy dyskutować o wyższości rządów jednego prezesa nad drugim, nie będziemy też dyskutować o sytuacji w PZKosz, czy PLK. Nie będzie też o sponsorach, nie będzie o długach, kłopotach finansowych, braku utalentowanej młodzieży, spapranym systemie szkolenia etc.

Będzie o czymś zupełnie innym. Pięciu najlepszych asystentach w TBL. I nie drugich trenerach, tylko o najlepiej podających graczach ekstraklasy i ilości ich podań.

Całe szczęście, bo i ja i Wy jesteście pewnie zmęczeni tą mielonką tyrolską, w której często brak koszykówki, a znajdujemy jedynie pyskówki.

Do rzeczy. Koncepcja jest prosta i narodziła się po zobaczeniu ostatniego odcinka magazynu PLK, którego autorem jest ktoś chowający się za nickiem MoviePLK.

W najnowszej odsłonie wypunktowano cztery asysty widmo, które miał Walter Hodge w jednym ze spotkań rozegranych w Zielonej Górze. I ten właśnie fragment zainspirował mnie do sprawdzenia jak często i jak skutecznie podają na własnym parkiecie i na wyjeździe nasi najlepsi asystenci czyli Robert Skibniewski, Hodge, Łukasz Koszarek, Łukasz Wilczek, Ronald Moore i Stanley Burrell.

 

Zacznijmy od najlepszego.

Robert Skibniewski: 22 rozegane mecze, 10 na własnym parkiecie, 12 na wyjeździe. W sumie 151 asyst z czego 72 u siebie (7,2), 79 na wyjeździe (6,58).

Walter Hodge: 22 rozegrane mecze, 11 na własnym parkiecie, 11 na wyjeździe. W sumie 146 asyst, 84 u siebie (7,6) i 47 na parkietach rywali (4,27).

Łukasz Koszarek: Suma spotkań oraz ilośc meczów rozegranych w domu i w obcych obiektach taka sama jak u Hodg'a czyli 22/11/11. 116 asyst, 51 przed własną publicznością (4,63) i 65 poza Sopotem (5,9).

Łukasz Wilczek: 18 meczów, w tym 7 na własnym parkiecie i 11 na wyjazdach. W sumie 91 asyst z czego 37 w Warszawie (5,28) i 54 na wyjazdach (5,4).

Ronald Moore: 22 mecze, po 11 przed własną publicznością i na wyjazdach. W sumie 109 asyst, w tym 53 w Zgorzelcu (4,81) i 56 w obcych halach (5,09).

Stanley Burrell: Podobnie jak u Koszarka i Hodge'a, Burrell ma 22 rozegrane mecze i podzielone po równo pomiędzy wyjazdy i swoją halę. W sumie zanotował 113 asyst, 62 w domu (5,63) i 51 na wyjazdach (4,63).

Wnioski? Trzem graczom służy klimat własnej hali. O jedną asystę więcej u siebie notuje Burrell, nieco ponad pół poadania więcej we wrocławskiej Orbicie ma Robert Skibniewski, ale rekordzistą jest wspominany Walter Hodge. Ten albo wybitnie dobrze czuje się w Zielonej Górze, albo jest wybitnie lubiany, bo posyła średnio trzy asysty więcej niż w meczach wyjazdowych.

Oczywiście niczego nie sugeruję, ale problem z ilością asyst jest powszechnie znany od dosyć dawna. 

14:51, anfernee , PLK
Link Komentarze (4) »
piątek, 13 stycznia 2012

Niektóre z odcinków TBL WOW Stats z powodu natłoku obowiązków niestety uciekły, albo po prostu nie były godne uwagi. 

Tym razem kolejka ligowa dostarczyła kilka cyferek, które są warte odnotowania i zachwycania się tymi, które je wykręcili.

Skupmy się jednak tylko na tych, którzy uzyskali double-double, lub byli bardzo blisko osiągnięcia 10+ w dwóch kategoriach statystycznych.

Walter Hodge (Zastal Zielona Góra) - nie od dziś mówię, że Walter Hodge jest jednym z moich ulubionych graczy w TBL. Już w momencie kiedy w poprzednim sezonie podpisano z nim kontrakt byłem zafascynowany, bo to energetyczny gracz, który kocha bronić i ma charakter godny prawdziwego sportowca. Co zrobił w meczu z Anwilem? Rzucił 29 punktów i miał 12 asyst, pogrążył włocławian swoją świetną grą, szybkimi minięciami i wejściami pod kosz. To było czwarte double-double Waltera w tym sezonie, ale w meczu z Siarką Tarnobrzeg był bliski nawet triple double. Nie wiem dlaczego, ale z Hodgem strasznie kojarzy mi się kawałek Kanye Westa - Stronger. 

 

Kirk Archibeque (Zastal Zielona Góra) - 17 punktów i 12 zbiórek. Było to pierwsze double-double Archibeque'a w barwach Zastalu, choć raz był już bardzo blisko i miał 9 punktów oraz 10 zbiórek w swoim debiucie w zespole z Zielonej Góry.

Darrell Harris (Kotwica Kołobrzeg) - to taki nasz krajowy Kevin Love. Harris w meczu z Polpharmą zdobyl 14 punktów i miał 16 zbiórek. Dla niego to pierwszyzna, bo tylko w tym sezonie aż 11 notował minimum 10 punktów i zbiórek, a miał tylko 5 spotkań, w których zebrał poniżej 10 piłek. Czy on kiedyś trafi do lepszego zespołu i będzie powtarzalny w tym co robi pod tablicami?

Piotr Dąbrowski (Polpharma Starogard Gdański) - 22 punkty i 12 zbiórek. Ewidentnie najlepszy występ Dąbrowskiego w tym sezonie. Wcześniej tylko raz przekroczył granicę 10 punktów (14 w meczu z AZS Koszalin), a jego rekord w zbiórkach w tym sezonie wynosił 7 (trzy razy).

Jeremy Simmons (Polpharma Starogard Gdański) - 12 punktów i 11 zbiórek. Drugie double-double z rzędu i w sumie czwarte w sezonie. Przy możliwościach Simmonsa spodziewałem się więcej tego typu osiągnięć, bo że potrafi to już pokazał.

John Turek (Trefl Sopot) - 29 punktów i 17 zbiórek. Uwierzycie, że to dopiero drugi występ Turka w tym sezonie, w którym zbiera więcej niż 10 piłek? Miał sporo meczów z 7-8 zbiórkami na koncie, ale double-double osiągnął tylko dwa razy. 

Jakub Dłuski (ŁKS Łódź) - 8 punktów i 11 zbiórek. Było blisko.

George Reese (AZS Koszalin) - ten Pan też był blisko, ale triple double. 9 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst.

11:18, anfernee , PLK
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 stycznia 2012

Nicchaeus Doaks (Siarka Jezioro Tarnobrzeg) - 17 punktów i 15 zbiórek przeciwko silnemu Turowowi Zgorzelec. A to nie pierwszy taki mecz Doaksa, bo miał już 17 punktów i 12 zbiórek przeciwko Kotwicy, 11 punktów 10 zbiórek w meczu z Zastalem, 20 punktów i 12 zbiórek w wygranym meczu z Anwilem. Doaks po cichutku wyrósł na jednego z ciekawszych podkoszowych w lidze.

Jakub Dłoniak (Zastal Zielona Góra) - 19 punktów, na świetnej skuteczności 6/6 za 2 i 2/4 za trzy. I co z tego, że przeciwko Politechnice?

0:3 - To bilans Czarnych Słupsk w ostatnich trzech meczach. Jeszcze niedawno lider ekstraklasy przegrywa wszystko co się da. I o ile te z Anwilem i Treflem ujmy nie przynoszą, tak potknięcie w Starogardzie Gdańskim może zacząć zastanawiać.

Damian Kulig (PBG Basket Poznań) - Ty wiesz Damian doskonale, że za kilka miesięcy będziesz negocjował bardzo fajny, pokaźny kontrakt? Wiesz i my też o tym wiemy, a 16 punktów i 13 zbiórek w Twoim wykonaniu robi wrażenie, ale przyzwyczaiłeś nas do takich występów w tym sezonie. Z czego oczywiście niezmiernie się cieszymy!

64:59 - to wynik spotkania Kotwica Kołobrzeg - Trefl Sopot. Nie wierzyłem, że Kotwica może być tak groźna u siebie, a Tomasz Mrożek i jego podopieczni na przekór moim typom nie dość, że nie dali dojść Treflowi do granicy przyzwoitości (60 punktów!), to jeszcze bezczelnie pokonali lidera tabeli. BRAWO!

Obserwujemy '93 w ekstraklasie

Mateusz Ponitka - 17 punktów i tylko 4 zbiórki. Rekordu nie było. Ale Ponitka i tak zagrał bardzo dobrze, bo trafił 7 z 8 rzutów z gry, miał 2 przechwyty ale niestety też 4 straty.

Michał Michalak - 2 punkty, 13 minut, 1/4 z gry. Martwi mnie nieco słabsza forma Michalaka w ostatnim czasie.

Filip Matczak - 5 minut, 4 punkty, 2/3 z gry. Cieszę się za każdym razem jak Matczak dostaje minuty. Bo powinien je dostawać.

Przemysław Karnowski - 20 minut, 7 punktów, 3/8 z gry i po 3 zbiórki i asysty.

Piotr Niedźwiedzki - 13 miunt, 6 punktów, odał 7 rzutów, trafił 3. Miał też 8 zbiórek. Nieźle.

Jakub Koelner - 4 minuty, 1 rzut, 1 celny, 3 punkty. 

13:52, anfernee , PLK
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
Subskrybuj RSS