wtorek, 29 października 2013

Bo bieganie to sposób na życie.

To tylko fragment, którego rozwinięcie możecie znaleźć na Szczepanradzki.pl i Kolekcjonerbutow.pl

Dzięki Nike Running będę duchem, będę w drużynie z W.E.N.Ą. i innimi znanymi osobistościami. A to wszystko już 30.10.2013 w Warszawie.

30 osób będzie uciekało przed chcącymi zrobić im zdjęcie do rodzinnego albumu, którego pierwszoplanową postacią jest Casper.

Idziemy biegać i dobrze się bawić. Nie widzę innej możliwości, popatrzcie co działo się w Wiedniu i klikajcie powyższe linki po więcej informacji o imprezie #Flashrun - Złap Ducha.

09:40, anfernee
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 października 2013

Ilu z Was kochało NBA i ekscytowało się butami tych naszych największych ulubieńców w latach 90-tych poprzedniego wieku?

Widzę milion lajków pod tym postem. :-)

To wraca. A w zasadzie już wróciło i jesteśmy częścią tej kultury.

Filip Chajzer odwiedził Sneakeness Warsaw, czyli spotkanie sneakeheadów.

Dzień Dobry TVN wyemitowało materiał o tym spotkaniu, a  dwóch z nas przepytała Dorota Wellman i Marcin Prokop.

Gdybym był z pokolenia, które obecnie uczęszcza do gimnazjum, wkleił bym tu wielkie serduszko.

O takie <3 tylko, że w emotikonkach z Facebooka, pikało by i pokazywało jak bardzo jestem podekscytowany.

Chajzer popytał kilku z nas o to dlaczego buty, o co w tym wszystkim chodzi, ile to kosztuje i ile zajmuje miejsca. Odpowiedź na dwa ostatnie pytania jest jedna - dużo.

Nie zmienia to jednak faktu, że najpopularniejszy dziennikarz modowy ostatnich tygodni, zrobił nam dobrze jak nikt dotąd, a impreza, której głównym tematem były buty, stała się głośna w całej Polsce.

Ja jednak nie o butach, a o tym malutkim boczku, który był obecny na Sneakerness Warsaw - streetwear.

Wszyscy ekscytują się powracającą modą klasyczna, podniecają garniturami wciętymi w pasie, poszewkami, eleganckimi i drogimi zegarkami. Polacy w końcu zaczynają rozumieć, że brązowy but, to but elegancki, a czarny jest używany tylko w określonych okolicznościach.

Cieszmy się tym, bo dzięki wielkiemu bumowi na modę klasyczną i elegancką, swoje miejsce odnajduje streetwear, czyli lifestyle ulicy. Kontrast pomiędzy klasyką i ulicą jest ogromny, a dzięki temu że ta pierwsza wróciła do łask, widać jak fajna jest moda uliczna, która przyszła do nas z USA dość dawno temu, a przywiozły ją kasety i wycinki z NBA.

Szerokie spodnie, wielkie bluzy, czapeczki etc. Wszystko w dwóch, maksymalnie trzech kolorach. Tak było kiedyś, teraz jest zupełnie inaczej, o czym piszę nieco na Kolekcjonerbutow.pl. W Polsce powstały firmy, które robią bardzo dobrej jakości odzież i ciekawe akcesoria, te firmy mają swój klimat, a najlepszym jest to, że tak jak ulica, jest to generalnie underground bez durnej metki, spotykanej w każdej sieciówce.

Fajną, klimatyczną i pozytywną ulicę było widać podczas Sneakerness Warsaw, gdzie można było m.in. podziwiać kilkadziesiąt lat historii butów Adidasa.

Skoro wszyscy mogą o modzie, lifestyle etc, to dlaczego mamy ten element pomijać w sporcie? Ja uważam, że nie powinniśmy, stąd ten wpis.

13:38, anfernee , Inne
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 października 2013

Ze względu na powolne przenosiny bloga (choć zakładam, że Difens nigdy w całości nie zniknie), zamieszczam tu tylko fragment recenzji książki Marka i Łukasza Ceglińskich.

Po całość zapraszam na szczepanradzki.pl

To już trzecia recenzja ksiązki Marka i Łukasza Ceglińskich, którą napisałem. Pierwsza powstała dla MVP Magazyn, druga dla portalu Wroclaw.pl, a trzecia, opublikowana w pierwszej kolejności, na moje prywatne potrzeby.

Łukasz mówi mi, żebym już przestał. Ja mówię, że kontaktuję się z ESPN i Sports Illustrated, aby i tam pojawiły się informacje o Srebrnych Chłopcach Zagórskiego.

Dlaczego? Bo bez dwóch zdań ta książka jest jednym z najważniejszych jasnych punktów ostatnich lat jeśli chodzi o koszykówkę w Polsce. Nie tylko przypomina nam o tym, że Polska zdobyła kiedyś srebrny medal Mistrzostw Europy, nie tylko przedstawia nam tych wspaniałych i wielkich zawodników, których - GWARANTUJĘ - sporo osób nie zna nawet nazwisk, nie tylko pokazuje czasy i realia w jakich wtedy się żyło, ale też pozwala nam poczuć atmosferę jaka towarzyszyła kadrze Witolda Zagórskiego.


fot. Srebrni Chłopcy Zagórskiego

Płakałem, śmiałem się, denerwowałem, podziwiałem. Opisy tego jak Inżynier Olejniczak krył słynnego Radivoje Koraca są taktycznym majstersztykiem. Historie z życia absolutnie każdego z tych koszykarzy, powinny być wykładane na zajęciach z socjologii, politologii i historii. Przykład Witolda Zagórskiego, trenera którego chwalili Hubert Wagner i Kazimierz Górski, to przykład długofalowej pracy z jednym zespołem - świetny trener (i jak mówi Łukasz rewelacyjny człowiek) pracował z kadrą ... 14 (!) lat.

 

10:16, anfernee , Inne
Link Dodaj komentarz »
Subskrybuj RSS