piątek, 26 października 2012

Wiem, że kibice Anwilu będą niepocieszeni, ale nawet Ci najbardziej zagorzali fani muszą przyznać, że pracownicy Czarnych mieli bardzo ciekawy pomysł na zapowiedź najbliższego spotkania Tauron Basket Ligi.

10:27, anfernee , PLK
Link Komentarze (3) »
niedziela, 21 października 2012

W nowym numerze MVP opisałem po krótce rewelacyjne NBA 2K13. I zdania nie zmieniam, bo fizyka w tej grze powoduje, że jest ona bliska ideału - a jeśli nawet nieco dalsza niż mi się wydaje, to i tak twórcy zrobili kolejny mały kroczek programistyczny, który jest wielkim krokiem społeczności koszykarskiej.

Nie jestem jednak bezkrytyczny i tak samo jak bez problemu wymienię wady sprzętu od Apple, tak i NBA 2K13 ma swoje potknięcia, które mogą spowodować wybuchy negatywnych emocji.

Poniżej wymienię kilka rzeczy, które we mnie powodują delikatne narastanie frustracji. Grałem głównie w MyCarrer, więc najwięcej uwag mam do tego trybu. Ale nie zapomnę też o plusach i ciekawostkach.

Na początek negatywy.

Bad pass - w momencie kiedy piłka dochodzi do adresata ale była dotknięta (nie zmieniła kierunku ruchu) przez obrońcę. No głupie niemiłosiernie dodając do tego jeszcze fakt, że po takim pseudo złym podaniu, nie zalicza się nam asysta.

Allow offensive rebound - szczególnie kiedy stoimy przy swoim zawodniku sześć metrów od kosza, a piłkę zbiera ktoś z drużyny przeciwnej. Nie zdarza się to często, ale ma miejsce. Kilka razy widząc ten komunikat po prostu głośno przeklnąłęm. Do poprawki.

Trudność z rozegraniem zagrywki - na początku miałem w ogóle kłopot ze znalezieniem opcji włączającej lubiane przez wielu z nas strzałki zagrywek. Jak już w końcu udało mi się przekopać przez menu (są w presentation), to ... uwaga - możemy grać zagrywki i wywoływać je, kiedy gramy jako PG, ale z innej pozycji już nie. I nawet pomimo włączonego playcalling i tak nie jesteśmy w stanie widzieć tego, co chce zagrać nasz rozgrywający.

Allow man to score - po zasłonie, na której w 99% przypadków następuje switch. Panowie z tym trzeba coś zrobić, w prawdziwym świecie za gracza ofensywnego mającego piłkę w rękach odpowiada też ten drugi obrońca od picka. W skrócie - twórcy gry nie uwzględnili w najprostszych sytuacjach czegoś takiego jak rotacja.

Save - nie wiem, czy twórcy chcieli specjalnie generować sobie ruch na serwerze, ale zapisywanie stanu gry po każdym przejściu z jednego punktu menu do drugiego, to jakiś absurd. Ponadto, zapisywanie trwa bardzo długo i ... trzeba być ciągle online. Przytrafiło mi się przypadkiem zagrać dwa mecze offline, a następnie stan gry wrócił do momentu kiedy konsola odłączyła się do internetu. WTF?

Jeremy Lin - gram jako PG, trafiłem w drafcie do Houston, gdzie wylądował ten, którym wszyscy fascynowali się w lutym (sam do tego grona się nie zaliczam). Walczyłem o pozycję, wygryzłem Lina z pierwszej piątki, ale w moim drugim sezonie Kevin McHale przesunął mnie na SG, a na jedynce gra absolwent Harvardu. Fajnie? Nie, bo Lin to typowy balhog!

Dream Team "MODE" - serdecznie wszyscy dziękujemy za stworzenie tego wybitnego trybu gry, którego po prostu nie ma. Akcja promocyjna 2k13 opierała się między innymi na pokazaniu Dream Teamu w rywalizacji z zespołem USA z 2012 roku. Miały być fajerwerki, wizyty w zakładach pracy, nagrody, uśmiechy. Skończyło się na dodaniu tych drużyn do puli wszystkich zespołów. No a my możemy zagrać zwykły exhibition aby pocieszyć się rywalizacją dwóch wcześniej wymienionych drużyn. Zagrałem raz i więcej nie mam zamiaru.

A co z pozytywami?

Są, ale wszystkich opisywał na pewno nie będę. Kilka z nich - REALIZM - można znaleźć w krótkiej recenzji w nowym magazynie MVP.

Wciągające MyCareer - w ubiegłym roku ten tryb nie był tak fajny jak w tym, nie wciągał tak bardzo i nie doprowadzał do tego, że w 20 dni rozegramy 1,5 sezonu. Przynajmniej ja tak nie miałem. Bardzo, bardzo dobre MyCareer (chciałem napisać świetne, ale jeszcze kilka rzeczy do poprawki widzę) powoduje, że nie chcemy włączać innych trybów gry.

Lepszy startowy overall - w ubiegłym roku, jak i bodaj dwa lata temu, startowaliśmy z overall na poziomie IQ kury - czyli 40. W tym roku twórcy gry postanowili, że tak dramatyczny poziom gracza odstrasza nawet najzagorzalszych fanów chcących być częścią NBA. Mi szybko nudziły się mecze z poziomu 18 minut, 1 punktu, 1 zbiórki, 2 asyst, 6 strat i FG na poziomie 0/12. Będąc trenerem z całą pewnością dałbym takiemu facetowi blisko 20 minut w meczu. Tym razem jest sensowniej, jesteśmy w stanie kozłować, rzucić w stronę kosza tak, aby piłka nie tylko dotknęła jego konstrukcji, ale i nawet wpadła do środka. Jesteśmy w stanie bronić i gdy trochę się postaramy, po pierwszym sezonie możemy już walczyć o uznanie w lidze.

Dodatkowe gry - np. na iOS czy Androida, gdzie dzięki kilku prostym minigierkom i quizom, możemy podbijać sobie poziom VC. To bardzo miło ze strony twórców 2k13, bo nabijanie VC tylko dzięki meczom to proces niezwykle czasochłonny. A jest też gra na Facebooku, ale prawdę mówiąc nie wiem co daje nam w rozgrywce konsolowej.

Tryb sezonu - rozegrałem zaledwie kilka meczów, ale mam drobne obserwacje in plus. Mam wrażenie, że w poprzednich wersjach Jaś Kowalski, przy minimalnym staraniu był w stanie wyłączyć z gry LeBrona Jamesa, Kevina Duranta, Kobe Bryanta. No, może nie całkowicie, ale zmarginalizować ich rolę. Tym razem nie jest to takie łatwe, a LeBron jak nie szybszy, to faktycznie silniejszy od rywala. W pojedynkę tych megagwiazd zatrzymać się po prostu nie da. I dobrze, bo to nierealne.

Stoją pod znakiem zapytania

Drills - z całą pewnością fajniejsze niż ostatnio, ale nagroda za wykonanie ćwiczeń od 20 do 60 VC, to stanowczo za mało. Albo po prostu się czepiam.

Social media - fajny dodatek, całkiem interesujące urozmaicenie menu, ale podobnie jak liczba fanów ogółem, nie wiem po co jest w grze. Nie chodzi mi o to, żeby z tego zrezygnować, ale o to, że nie znam celu tworzenia czegoś, co nic nie daje (a takie mam na ten moment wrażenie).

MyTeam - próbowałem, ale szybko straciłem cierpliwość. Zastanawiałem się, czy tego trybu nie wrzucić do negatywów, ale grałem za mało, za krótko i zbyt niecierpliwie, żeby być tak kategorycznym. Sprawdźcie po prostu sami.

Ogółem? Warto. O ile 2k12 od 2k11 nie dzieliła aż taka różnica, tak w 2k13 zmiany widać i czuć bardzo wyraźnie. Szczególnie zachęcający jest bardzo usprawniony tryb MyCareer. 

12:49, anfernee , NBA
Link Komentarze (8) »
Subskrybuj RSS