piątek, 31 sierpnia 2012

- Racky* ty jesteś zakupoholikiem i gadżeciarzem - słyszałem te słowa z ust moich znajomych, przyjaciół i rodziny wiele razy. I trudno się nie zgodzić, że coś jest w tym momentami dotykającym mnie bardzo głęboko w duszy i sercu, stwierdzeniu.

Tak, lubię przeglądnąć nowości rynkowe, poszperać po sklepach i kupić to buty, to jakiś gadżet elektroniczny, albo inny ciuch albo zegarek. Bo właśnie dlatego, że jestem zakupoholikiem i gadżeciarzem, pytacie mnie później o zdanie i opinię. I bardzo się z tego powodu cieszę, bo me ego jest wtedy łechtane.

Dlatego też uwierzycie mi, kiedy powiem Wam, że jeden z gadżetów, który miałem ostatnio okazję włożyć na plecy okazał się być czymś więcej niż tylko zwykłą kurtką.

I tak, wiem, że niektórzy z Was potraktują ten tekst jako reklamowy. Trudno, przeżyję to, tak samo jak przeżyłem ten sam zarzut w przypadku produktów Apple.

Nike Vapor Jacket, którą miałem okazję włożyć na siebie, to produkt, który spowodował, że zacząłem o materiałach myśleć w zupełnie inny sposób. Wynalezienie nowych materiałów, najróżniejszych domieszek i wszelkiego rodzaju metod ich tworzenia oraz użytku, to jeden z największych i najgenialniejszych odkryć wszechczasów.

Nigdy, ale to nigdy nie spodziewałem się, że zwykła, cieniutka kurtka może bezproblemowo ochronić mnie przed (prawie) huraganem tak skutecznie, że nie dość, że nie zmoknę, to jeszcze nie poczuję towarzyszącego szkwałowi potężnemu ochłodzeniu.

A działo sie to wszystko w Zgorzelcu, gdzie podczas święta filozofa Jakuba Boehme, z nieba runął deszcz, który utworzył ścianę wody. Prawda jest taka, że stanie w tej nawałnicy bez dachu nad głową byłoby równoznaczne ze wskoczeniem do basenu, więc nie pomogłaby żadna kurtka, żaden sweter ani też wodoszczelny zegarek. Po prostu, najzwyczajniej w świecie bylibyśmy przemoknięci od stóp do głów.

Vapor spisał się jednak na medal, bo stojąc pod parasolem jednej z gastronomii, zacinający deszcz zmoczył wszystkich dookoła, bluzy, kurtki, katany, koszulki, biustonosze i majtki były po prostu mokre. Ja w najbardziej mokrym miejscu na mojej kurtce, odczułem tylko delikatne zawilgocenie. Nie czułem też wiatru i nie miałem problemu z zimnem.

W zwykłym, nietropikalnym deszczu i nie w oberwaniu chmury, Vapor działał równie dobrze. Kurtka nie przemakała, a gdy przestało padać jednym ruchem ręki dało się strzepnąć pozostające na materiale krople wody.

Sam produkt jest przeznaczony przede wszystkim dla biegaczy, dlatego znajduje się w kolekcji Nike Running, ale mi osobiście, ze względu na wrodzone sieroctwo (jak nie kostka, to piszczel, albo kolano lub bark) i plecy uszkodzone podczas podnoszenia stolika, nie udało się jeszcze w niej pobiegać. Uczynię to jak tylko wrócę do w miarę normalnego ruchu, nie obudowanego przeszywającym bólem.

Jednakże (a tu dowód na to, że to nie są teksty sponsorowane) Vapor ma też wady. I to niestety potężne, a największą z nich jest ... CHOLERNIE wysoka cena. Kurtka kosztuje 300 dolarów, co jest ceną zaporową dla minimum 85% społeczeństwa.

Specjalnie po to, aby sprawdzić czy taki produkt w ogóle funkcjonuje w naszych salonach sportowych, zrobiłem rekonesans sklepowy. Napotkanych we Wrocławiu sztuk? Zero.

Dlaczego? Jedno z wyjaśnień wystarczyło mi i pokazało, że Nike Vapor po prostu nie będzie się sprzedawało. Amatorzy i miłośnicy biegania w Polsce wydają 400, może maksymalnie 500 złotych na buty, które są najważniejszym elementem stroju biegacza. Wątpliwym jest więc, że zapłacą 2-3 razy tyle za kurtkę.

Co więcej opinia sprzedawców jest jednoznaczna. Ci biorący udział w maratonach i innych imprezach biegowych, zastanawiają się kiedy mają wydać na kurtkę do biegania około 400 złotych. Z naciskiem na ZASTANAWIAJĄ.

Nie kupują odrazu, szukają lepszej oferty - przede wszystkim - cenowej, bo lekkość, nieprzemakalność, oddychanie materiałów, które tworzą komfort użytkowania, zwracają uwagę dopiero w drugiej, albo i trzeciej kolejności.

Dlatego też, Vapor mimo tego, że używało go całkiem sporo reprezentacji podczas Igrzysk Olimpijskich, w Polsce nie będzie się sprzedawał.

Jest po prostu za drogi.

*Szlachta, powinieneś zostać ukatrupiony za to co zrobiłeś z moim nazwiskiem i jak szybko to się rozprzestrzenia ;) 

15:51, anfernee , Inne
Link Komentarze (6) »
wtorek, 28 sierpnia 2012

NBA 2K13 - All Star Game

NBA 2K13 - Rookie Trailer

 

Dream Team vs Team USA 2012

Official Trailer

Teaser

Kupujecie? Ja tak.

15:50, anfernee , Inne
Link Komentarze (1) »
środa, 22 sierpnia 2012

Niespełna 30 lat temu, poważnej kontuzji doznał taki Pan, który po parkiecie biegał z kilkoma numerami, ale najbardziej znany jest ten złożony z cyfr 23.

Czy ten, który doznał równie poważnej kontuzji w młodym wieku, będzie w stanie być dla Chicago choćby w 80% tym, kim był Michael Jordan?

Derrick Rose mówi: I wanna be great!

I tego mu życzę. A Wy zobaczcie filmik od Adidasa, bo jest wysokiej klasy.

22:15, anfernee , NBA
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 sierpnia 2012

Ciekawa i długa infogafika dotycząca tego co działo się w social media podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Zobaczcie, bo warto.

09:30, anfernee , Inne
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 sierpnia 2012

Igrzyska Olimpijskie w pełni, a w USA i tak grają w koszykówkę i to na ulicach. 

Zobaczcie mixtape z Adidas Nations 2012.

08:11, anfernee , Inne
Link Dodaj komentarz »
Subskrybuj RSS