sobota, 30 kwietnia 2011

Ogromne dziękuję dla Pana z poniższego zdjęcia.

Oczywiście ironiczne dziękuję, bo fenomenalna seria Zacha Randolpha zniszczyła być może ostatnią szansę na mistrzowski tytuł dla Spurs, kiedy w tym zespole gra jeszcze Tim Duncan.

Spurs mieli wspaniały sezon, wygrywali jak leci, wygrywali inaczej niż do tej pory przyzwyczaili, bo wygrywali atakiem. Bronili przyzwoicie, ale nie wybitnie jak niegdyś. Dopiero w końcówce sezonu stracili pierwsze miejsce w tabeli. Spodziewałem się jednak, że do finału konferencji dojdą. 

Nie doszli, bo nie pozwolił na to silny skrzydłowy Memphis.

Zach w ostatnim meczu 31 punktów, z tego 16 w ostatniej kwarcie, 11 zbiórek i 2 asysty. W całej serii 129 punktów, 55 zbiórek, 20 asyst. 

I o ile zdobycze punktowe i walka na tablicach to w wykonaniu Randolpha nic nowego, tak na szczególną uwagę zasługuje statystyka asyst. Tylko trzech koszykarzy w całej serii miało więcej podań kończących. Dwóch z nich to rozgrywający - Mike Conley (37) i Tony Parker (31) i jeden rzucający obrońca - Manu Ginobilli (21). 

Powodzenia w meczach z OKC. Tam, przeciwko Serge i Perkowi pod koszem nie będzie tak łatwo jak w starciu z Timem i wyróżniającymi się przede wszystkim brakiem centymetrów Antonio i DeJuanem.

Chciałem również podziękować wszystkim moim serdecznym kolegom za tą wspaniałą radość kiedy Spurs odpadli. Za wszystkie wiadomości przed 6 rano i jakże sympatyczne złośliwości na Facebooku. :)

A teraz spadam na ryby.

piątek, 29 kwietnia 2011

NBA Ultimate Playoff Moments - pod takim tytułem już niedługo, bo w niedzielę, ukaże się naszym oczom specjalny film, który stworzony został przez NBA TV. 

I nie, nie będą to po prostu filmiki, w których zobaczymy najważniejsze rzuty, przechwyty i uderzenia łokciem. Produkcja ma być oparta na opowieściach behind the scenes.

Komentowali i opowiadali będą Matt Winer i Bill Walton. Nie mogę się doczekać, a tymczasem zostaje nam do zobaczenia trailer.

Tagi: NBA
09:01, anfernee , NBA
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 kwietnia 2011

MVP TBL, Torey Thomas, na MVP Basketball Camp mówi (a raczej mówił) o motywacji.

Posłuchajcie.

Co na to trenerzy młodzieżowi?

11:28, anfernee , PLK
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 kwietnia 2011

Może pamiętacie, a może nie, ale jakiś czas temu pisałem tekst o połączeniu sił WKK Wrocław i firmy SuperBol, która jest właścicielem m.in. zespołów futbolu amerkyańskiego The Crew czy Owls Bielawa.

Współpracę między tymi dwoma organizacjami promuje film, którego autorem jest firma IdeaFlo z Wrocławia.

Dziękuję bardzo Bartkowi Piotrowskiemu, który udostępnił promo.

I jak patrzę na ten film, to stwierdzam, że i w Polsce da się zrobić coś fajnego. Czekam na kolejne konkretne działania, które wynikną z współpracy koszykarzy i futbolistów.

16:30, anfernee , Inne
Link Komentarze (3) »
piątek, 22 kwietnia 2011

Robię właśnie coś, do czego posuwam się niezbyt często. Nie skomentuję sam sytuacji koszykarskiej we Wrocławiu, a oddam głos i miejsce na blogu komuś innemu, kto wkroczył na małą ścieżkę wojenną.

Poniżej przeczytacie komentarz dziennikarza Słowa Sportowego, Aleksandra Łosia, oświadczenie prezesa WKS Śląska, Macieja Zielińskiego i odpowiedź dziennikarza na oświadczenie.

Zgodę Aleksandra na publikację mam, Maciek mam nadzieję też się nie obrazi, bo oświadczenie nie dość, że dotarło do naszej redakcji drogą mailową (podpisane jednak: do wglądu), to jest ono dostępne dla wszystkich na stronie WKS Śląska.

Wszystkie trzy, dość długie wypowiedzi dotyczą sytuacji koszykarskiej we Wrocławiu.

Wojna trwa. Miłej lektury.

Wam kury szczać prowadzić…

Polityka jest wszędzie. Niektórzy twierdzą, że całe życie jest polityką. Skoro całe życie, to także i sport. A skoro sport, to także i koszykówka. Niestety mamy we Wrocławiu do czynienia, z coraz bardziej niesmacznie wyglądającą polityczną walką o koszykarski Śląsk. Z jednej strony prezydent miasta Rafał Dutkiewicz i biznesmen Przemysław Koelner podjęli działania mające na celu powstanie zespołu na poziomie ekstraklasy, który będzie miał prawo korzystania z logo Śląska, z drugiej jednak, ni stąd ni zowąd dowiedzieliśmy się w czwartkowej, że stowarzyszenie WKS Śląsk, które użyczy Koelnerowi prawa do wspomniane- go logo, także zaczyna budować koszykówkę w ramach swojego projektu i chce, dzięki pieniądzom od Dialogu, stworzyć podwaliny pod „wielki Śląsk”. O finansowe wsparcie Telefonii zabiegał też Przemysław Koelner. Nie jest jednak przypadkiem, że firma postanowiła wesprzeć tylko struktury wojskowych. Dialog to spółka Skarbu Państwa, na czele której sto- ją związani z marszałkiem Grzegorzem Schetyną – Arkadiusz Miszuk i Robert Banasiak. Ten drugi współpracował ze Schetyną jeszcze w latach 90. – był wówczas redaktorem naczelnym Ra- dia ESKA. Później pracował m.in. w firmie Impel, która ochraniała mecze Śląska. Czy ktoś wierzył, że kierowany przez ludzi pana Schetyny Dialog może wspomóc finansowo projekt popierany przez Rafała Dutkiewicza, czyli politycznego przeciwnika Grzegorza Schetyny?

Na czwartkowej, jakże hucznej konferencji obecni byli lokalni biznesmeni sympatyzujący z Grzegorzem Schetyną, którzy przed dwoma laty prowadzili zakończone fiaskiem negocjacje w sprawie reaktywacji Śląska. Pojawianie się dwóch odrębnych pomysłów na koszykówkę w naszym mieście, firmowanych przez dwóch politycznych konkurentów, nie może przynieść niczego dobrego. Bo kto ma decydować, który Śląsk jest tym jedynym Śląskiem? Ten, w którego barwach zagra w ekstraklasie Adam Wójcik, czy ten wojskowy, z Maciejem Zielińskim jako prezesem sekcji koszykówki? Nie da się nie zauważać w decyzji prezesów Dialogu motywacji politycznych. Jednak dawane przez nich 200 tys. zł. rocznie to jak kropla w morzu potrzeb. Wspomniani Miszuk i Banasiak oraz radny Platformy Obywatelskiej Maciej Zieliński odegrali w czwartek oscarowe role. Tylko jedna scena z ich przedstawienia nadawała się bardziej do nominacji dla najgorszych aktorów w Złotych Mali- nach. Prezes Miszuk wręczył legendzie wrocławskiej koszykówki koszulkę z nr. 9 i nazwą swojej firmy. Zieliński odwdzięczył się prezesowi upominkiem w postaci szali- ka Śląska. Sztuczna wymiana uśmiechów zakończyła spektakl wyreżyserowany przez Grzegorza Schetynę.

Cóż pozostało nam – kibicom i dziennikarzom – w tej politycznej zawierusze? Mamy dwa wyjścia: pogodzić się z myślą, że my, bez polityki, nie potrafimy nawet się przeżegnać, albo, parafrazując słynne powiedzenie Józefa Piłsudskiego, powiedzmy niektórym politykom: wam kury szczać prowadzić, a nie sportem się zajmować!

ALEKSANDER ŁOS

Oświadczenie w sprawie artykułów w Słowie Sportowym

Jestem zaskoczony generalnym przesłaniem artykułów prasowych poświeconych nowym perspektywom sekcji koszykarskiej WKS Śląsk Wrocław, zamieszczonych w tygodniku „Słowo Sportowe” (nr 16/1008 z 18 kwietnia 2011), autorstwa Pana Redaktora Aleksandra Łosia. Jako prezes tejże sekcji chciałbym ustosunkować się jedynie do kilku kwestii, bo niektórych zarzutów, a przede wszystkim ich poziomu, nawet nie wypada mi komentować.

Celem umowy z Dialogiem było przede wszystkim przetrwanie sekcji koszykarskiej WKS Śląsk Wrocław i możliwość dalszego rozwoju i szkolenia naszych koszykarzy. Można snuć śmiałe wizje awansu do I ligi czy ekstraklasy, ale szara rzeczywistość jest zupełnie inna. Gdyby nie wsparcie Dialogu WKS Śląsk Wrocław w przyszłym sezonie nie miałby środków na start w II lidze. W sekcji poważnie rozważany był plan gry w III lidze – bo jedynie na tyle, ze względów finansowych, klub mógł sobie pozwolić. To było realne zagrożenie, plan, na realizacje którego zarząd sekcji był już praktycznie zdecydowany. W tej sytuacji stawianie w nieprzychylnym świetle sponsora, który pozwala przetrwać drużynie złotych medalistów do lat 20 sprzed kilku tygodni, to dla mnie – mówiąc bardzo łagodnie – olbrzymi nietakt.

Jestem również szczerze zdziwiony, że moje działanie na rzecz Śląska jest oceniane jako „działalność polityczna”. Chciałbym Panu Redaktorowi przypomnieć, że przez cała karierę na polskich parkietach występowałem w koszulce z logo Śląska na piersiach. Był to WKS Śląsk Wrocław, PCS Śląsk Wrocław, Śląsk Eska Wrocław, Zepter Śląsk Wrocław, Zepter Idea Śląsk Wrocław, Idea Śląsk Wrocław, Era Śląsk Wrocław, Deichmann Śląsk Wrocław, ale zawsze Śląsk Wrocław. Więc nie mam żadnych wątpliwości czyje barwy reprezentowałem i jaki klub zawsze będzie dla mnie najważniejszy. Dla Pana Redaktora najwyraźniej nie jest to aż tak bardzo jednoznaczne i czytelne.

Szanuję dziennikarską dociekliwość i przenikliwość Pana Redaktora Aleksandra Łosia i rozumiem, że swoimi artykułami wykazuje wielką przychylność dla rozwoju koszykówki w WKS Śląsk Wrocław. Zapewne robi dla atmosfery wokół tego klubu dużo więcej dobrego niż ja, swoimi meczami, ośmioma mistrzowskimi tytułami oraz późniejszych zaangażowaniem w reaktywację Śląsk Wrocław. I zapewne właśnie z tego powodu ma pełne prawo, by stwierdzić – co zrobił w swoim autorskim komentarzu – że mnie, jako prezesowi sekcji koszykarskiej WKS Śląsk Wrocław, tylko „kury szczać prowadzać, a nie sportem się zajmować”.

Mam nadzieję, że Pan Redaktor pozwoli, że jednak nie wezmę sobie tego do serca i będę się starał, by koszykówka w sekcji WKS Śląsk Wrocław przetrwała. A przy odrobinie szczęścia nie raz dawała nam – ludziom Śląskowi przychylnym, dla których ten klub to coś więcej niż tylko koszykarski zespół – powody do wielkich emocji i łez radości. Jak kilka tygodni temu w marcu, gdy w „Kosynierze” młodzież zdobywała mistrzostwo Polski do lat 20.

Maciej Zieliński 
Prezes sekcji koszykówki 
WKS Śląsk Wrocław

I ostatnia (do tej pory) odpowiedź, której udzielił dziennikarz. O nowościach w tej sprawie będzie można zapewne przekonać się na profilach w portalu Facebook obu Panów.

Szanowny Panie Prezesie,

Drogi Maćku,

Przede wszystkim nie musi mi Pan przypominać swojej sportowej drogi, bo ta jest mi bardzo dobrze znana. Od 1996 roku jako młody kibic malowałem twarz w zielono-biało-czerwone barwy i chodziłem do Hali Stulecia podziwiać mecze Śląska. Bywałem też między innymi we Włocławku na słynnych wyjazdowych bojach z tamtejszym Anwilem. I zawsze miałem na sobie koszulkę z nr 9. Jestem Panu wdzięczny, że nigdy nie opuścił Pan naszego klubu na rzecz kariery za granicą.

Moje przywiązanie do Śląska nie zwalnia mnie jednak z obowiązku rzetelnej oceny ostatnich wydarzeń... Dobro Śląska leży mi na sercu i za chorą uważam sytuację, w której w odpowiedzi na inicjatywę prezydenta Rafała Dutkiewicza i Pana Przemysława Koelnera z pompą informuje się nas - kibiców i dziennikarzy - o budowie Śląska w strukturach WKS. Na zwołanej przez Was konferencji prasowej nie padły słowa o ratowaniu sekcji przed spadkiem do III ligi. Padły za to deklaracje o podstawach do budowy "wielkiego Śląska".

W jednej inicjatywie udział bierze Adam Wójcik, w drugiej Pan. Co o tym wszystkim myśleć mają kibice? Który z Śląsków według Pana to nasz Śląsk? Dlaczego Pan i Adam Wójcik nie gracie - jak przed laty - w jednej drużynie na rzecz rozwoju wrocławskiej koszykówki? Kibice, tacy jak ja, nie musieliby się wówczas zastanawiać, który z byłych koszykarzy Śląska bardziej dba o powrót 17-krotnych mistrzów kraju. Wspólnie moglibyście zdziałać znacznie więcej. Jednak polityczne zależności, które otwarcie opisałem, uniemożliwiają realizację takiej oto wizji.

Felieton, mocny w słowach, był wyrazem mojej frustracji, wywołanej zamieszaniem wokół reaktywacji Śląska; bo ja nie chcę dwóch politycznych Śląsków, tylko jeden ponad podziałami. Intuicja podpowiada mi jednak, że polityczny spór na linii Grzegorz Schetyna - Rafał Dutkiewicz negatywnie wpłynie na powstawanie klubu Śląsk w ekstraklasie. Za kilka miesięcy okaże się, czy miałem rację. W tej jednej sytuacji chciałbym się mylić.

Parafraza słynnego powiedzenia Józefa Piłsudskiego w najmniejszym stopniu dotyczyła Pana. Słowa te kierowałem do tych, którzy nas kibiców w tę sytuację wmanewrowali.

Aleksander Łoś

20:16, anfernee , Inne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 kwietnia 2011

Zdobycie tytułu Mistrza Europy U18 i sukces sportowy i sukces reprezentacji Polski zapewnili organizatorzy turnieju . Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przedstawiciele PZKosz, WKK Wrocław i miasta Wrocław mówili o planach dotyczących lipcowej imprezy.

- I believe - takimi słowami konferencję prasową dotyczącą Mistrzostw Europy U18 rozpoczynali prezydent miasta Rafał Dutkiewicz, właściciel WKK Przemysław Koelner, sekretarz generalny PZKosz Marcin Widomski oraz ambasador ME U18 Adam Wójcik.

Przed kilkunastoma dniami informowaliśmy o projekcie "I Believe", który gwarantuje zdobycie przez reprezentację U18 Mistrzostwa Europy. Jeśli się nie uda, organizatorzy turnieju przekażą 25 tysięcy złotych na Instytut Onkologii profesor Alicji Chybickiej.

Całość tekstu o Mistrzostwach Europy U18 dostępna jest na Sport.pl. Poniżej wideo, które można było zobaczyć na konferencji prasowej we Wrocławiu.

A wy wierzycie?

18:13, anfernee , Europa
Link Komentarze (9) »
wtorek, 19 kwietnia 2011

Kilka lat temu numer legendarnego kapitana Śląska Wrocław, wielokrotnego mistrza Polski, jednego z najbardziej cenionych koszykarzy naszego pokolenia, a obecnie prezesa sekcji koszykarskiej w WKS, Macieja Zielińskiego został wciągnięty pod kopułę wrocławskiej hali Orbita.

Sposobem, który stosowany jest w NBA, władze Śląska uhonorowały Zielińskiego i jego lata ciężkiej pracy. Teraz tych samych honorów dostąpi także inny z wielkich pokolenia, które w 97 roku wywalczyło 7 miejsce w Barcelonie.

Mowa oczywiście o Andrzeju Plucie, który przed kilkoma dniami skończył karierę koszykarską. Koszulka z numerem Pana Andrzeja będzie już drugą, która zawiśnie w Hali Mistrzów. Tą pierwszą jest trykot z numerem dwunastym, w którym kiedyś po parkietach biegał Igor Griszczuk.

Filigranowemu graczowi ten zaszczyt należy się jak mało komu. Przecież to On był jednym z głównych autorów jedynego jak do tej pory tytułu mistrzowskiego, który zdobyła drużyna Anwilu.

Pluta odchodzi w blasku chwały, w odpowiednim momencie, w momencie w którym jest spełniony i szczęśliwy. Szczęśliwy jestem z tego powodu także ja, bo udało mi się żyć w czasach, kiedy ten wybitny zawodnik o zupełnie niewybitnych możliwościach fizycznych niszczył obronę przeciwników jak tylko chciał. Więcej o odejściu Pluty pisali między innymi Łukasz Cegliński i Paweł Rzekanowski.

A poniżej Andrzej Pluta The Movie. Mi się łezka w oku kręci.

Tagi: TBL
10:44, anfernee , PLK
Link Komentarze (4) »
niedziela, 17 kwietnia 2011

Play-off wystartowały wczoraj wieczorem. Nieco wcześniej mój redakcyjny kolega Łukasz Cegliński wypuszczając spod swoich palców tekst o swoim wymarzonym finale NBA, zainspirował mnie do spisania materiału o tym dlaczego chciałbym, aby tytuł w tym roku zdobyli …

I poniżej znajdziecie wyjaśnienie. Kolejność przypadkowa.

San Antonio Spurs - chyba nie muszę wyjaśniać tego co siedzi w sercu kibica? Aczkolwiek oprócz argumentów emocjonalnych, są tu także te w miarę racjonalne. Przede wszystkim byłoby to cudowne zwieńczenie ery Tima Duncana i czternastoletniego okresu, w którym co krok ktoś narzekał na nudę prezentowaną przez Spurs.

Chicago Bulls - bo wyobraźcie sobie, że ten gość

Robi w finale NBA to, co robił w końcówce pierwszego meczu Bulls - Pacers w play-off. Jeśli ktoś nie widział, to załączam wideo z akcjami Rose’a.

I wiecie co się dzieje w przypadku takich występów i podnoszenia nad głowę pucharu? Ten gość z 1, jest porównywany do tego pana, o którym wszyscy myślicie od początku tego akapitu.

Boston Celtics - Osiemnaście. Tyle tytułów mieliby Celtowie, gdyby udało im się wygrać w tym roku. Czyż to nie jest cudowne?

Los Angeles Lakers - Tu podobnie jak w przypadku Celtics, wygrana dałaby Lakers osiemnasty tytuł. Dałaby też Kobe Bryantowi szósty tytuł i kolejne porównania do Michaela Jordana. Dałaby Lakers trzecie mistrzostwo z rzędu. To wszystko stałoby jednak w cieniu dwunastego pierścienia, który na swoje dziesięć palców założyłby Phil Jackson.

Miami Heat - bo pomimo tego, że mało kto chce, aby Miami triumfowało, to jaka to by była historia. Znienawidzeni Heat, znienawidzony LeBron, miękki Bosh stanęli na szczycie świata.

Dallas Mavericks - nie lubię Dirka Nowitzkiego, cenię jego umiejętności i talent, ale nie lubię jak niegdyś nie przepadało się za Jeffem Hornackiem. Mimo tego uważam, że zarówno on, jak i, a może przede wszystkim, Jason Kidd zasługuje na łzy szczęścia.

Oklahoma City Thunder - bo prędzej czy później Kevin Durant i tak ten tytuł zdobędzie, a jak i tak tak będzie, to dlaczego nie teraz? I wyobraźcie sobie te teksty - Kevin Durant, król strzelców NBA, mistrz Świata, mistrz NBA. A ciągle młody i niezwykle skromny.

A Wy dlaczego chcielibyście, żeby któraś z drużyn zdobyła mistrzostwo?

 

Tagi: NBA
19:27, anfernee , NBA
Link Komentarze (11) »
sobota, 16 kwietnia 2011

Tytuł notki skopiowany z tytułu filmu.

Wiecie jak się staje na koło na motorze, czy też rowerze? Prosta sprawa, podrywamy koło do góry i jedziemy.

No to popatrzcie czego nie robić pod żadnym pozorem.

I najlepszy jutubowy komentarz pod wideo

omg! is the bike ok?

11:18, anfernee , Inne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 kwietnia 2011

Darren Rovell z CNBC informuje na swoim blogu ile średnio będą kosztowały bilety na mecze w pierwszej rundzie NBA play-off.

Najwięcej pieniążków ze swoich kont muszą przelewać kibice zespołu, który powraca do tej ważniejszej części sezonu po siedmiu latach. Bilety na Knicks będą kosztowały średni około 348 dolarów.

Siedem sezonów bólu bez play-off w Big Apple ... Myślę, że fani Knicks chętnie zapłacą takie pieniądze za możliwość zobaczenia pojedynku z Boston Celtics.

Jak ktoś będzie w USA w tym czasie, chce koniecznie zobaczyć jakiś mecz play-off NBA, a nie stać go na wyrzucanie ponad tysiąca złotych na jedną wejściówkę, może udać się do Orlando. Nieco cieplej niż w NY i troszkę taniej, bo tam średnio zapłacimy za miejsce 59 dolarów.

Tylko czy w tym Orlando będzie co oglądać?

Piątka najdroższych średnich cen biletów na rynku 'wtórnym' w pierwszej rundzie ...

New York Knicks $348

Los Angeles Lakers $187

Miami Heat $161

Boston Celtics $149

Chicago Bulls $148

... i najtańszych

Orlando Magic $59

San Antonio Spurs $64

Atlanta Hawks $65

Indiana Pacers $68

New Orleans Hornets $80

 

Rovell powołuje się na StubHub.com. TiqIQ ma inne, nieco wyższe wyliczenia.

Mimo wszystko, w dalszym ciągu najwięcej zapłacimy za Nowy Jork, najmniej za Orlando.

Cholera, nie wiem co jest nie tak z tą Florydą, mają przecież Disneyland, mają piękną halę. No tak, ale nie mają Marcina Gortata.

P.S. Gdyby doszło do finału Spurs - Hawks, bilety na mecz pierwszy w San Antonio można kupić już za 8 dolarów. Tyle to i ja mam na koncie, może warto zaryzykować?

Tagi: NBA
08:25, anfernee , NBA
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Subskrybuj RSS