Blog > Komentarze do wpisu

17 niezobowiązujących wskazówek dla biegających

Pewnie gdzieś tam, daleko, daleko od nas amatorów, istnieje trening, który wielkie grono ekspertów uznało za idealny dla kogoś rozpoczynającego swoją przygodę z bieganiem i super sprawdzi się tym, którzy postawili na biegowej ziemi swoje pierwsze kroki.

Kilka wskazówek (bo to w żaden sposób porady), bazując na doświadczeniu kilkuset przebiegniętych kilometrów i trzech powrotów, przygotowałem i ja.

Nie traktujcie ich jako wyroczni, bo znam wiele osób, które miało podobne problemy jak ja i poniższe wskazówki były dla nich bezcenne oraz drugie tyle tych, którym nie były one z różnych przyczyn absolutnie wcale potrzebne.

Rozgrzej się - poświęć dziesięć minut, żeby rozgrzać nogi, porozciągaj się. Długo nie stosowałem rozgrzewki, bo tą miał być sam bieg. To błąd, teraz nie jestem w stanie zacząć biegi bez kilku prostych ćwiczeń, które pozwalają mi unikać naciągnięć mięśni czy innych kontuzji.

Zwolnij - masz problem z przebiegnięciem 4/5/10 kilometrów? Zwolnij. Biegnij nie 5 minut na kilometr, a np. 7. Niech Twoje mięśnie przyzwyczajają się do obciążeń i długości biegu stopniowo. Znajoma, która nie była w stanie przebiec 3,5 kilometra, gdy nieco zwolniła tempo (do około 6:30/6:45 na kilometr) po 10 dniach biegała już 6-7 kilometrów.

Przejdź się - wiesz, że nie musisz ciągle biec? Zaczynasz? Masz kłopot z przebiciem granicy 3 kilometrów i na drugi dzień nie masz siły ruszyć się ponownie, a Twoje ciało bardzo długo się regeneruje? Jak mawia Tony Horton, ćwicz mądrze - przestań biec, odpocznij, ale nie zatrzymuj się całkowicie. Po prostu przejdź się kilkaset metrów, zobaczysz jak szybko przestaniesz robić przechadzki i poprawisz wyniki.

Przełamuj granice - założyłeś/łaś, że przebiegniesz 5 kilometrów? Jesteś blisko, jesteś w skowronkach? No to dodaj sobie jeszcze 500 metrów, może 1000. Wyjdź ze swojej strefy komfortu, bo tylko tak zrobisz progres.

Mierz czas - sorry, nie wierzę w nie sprawdzanie czasów i odległości, chyba że biegasz tylko po to, żeby biec. Pomiary pozwalają wyznaczać cele i je realizować, a to też część tej biegowej zabawy.

Zastosuj elementy strategii S.M.A.R.T - wyznacz sobie realny cel i go realizuj.

Nie biegaj w kółko - znajdź swoją idealną, ulubiona trasę i … zmieniaj ją. Ja wyznaczyłem sobie teren biegu, niektóre ścieżki pozostają cały czas takie same, ale gdy zaczynam odczuwać monotonię po prostu skręcam w inną ulicę, biegnę w lustrzanym odbiciu, albo w ogóle w drugą stronę i staram się wbiegać w nieznane mi miejsca. 

Biegaj podczas różnej pogody - to też pomaga uniknąć monotonii, organizm musi reagować inaczej, nie biegaj tylko w komfortowych warunkach, bo staje się to nudne. 

Dobierz sobie muzykę - są tacy, którzy biegają na sucho, są tacy którzy słuchają książek i podcastów, a na mnie najlepiej wpływają kawałki energetyczne, motywacyjne, które z łatwością znajdziesz na YouTube. Np. ten, albo ten, albo także ścieżki dźwiękowe z … biegów marines, które znalazlem m.in. na Spotify. Po krótce, kręci mnie coś, co utrzymuje mój focus i daje mięśniom kopa.

 

 

Motywuj się dodatkowo przed biegiem - nie wiesz jak i czym? Np. tym.

 

Albo tym.

 

Albo tym.

 

Albo np. tym.

 

Zmień buty - niestety zdaję sobie sprawę, że nie wszystkich stać na ten luksus, ale generalnie wskazówka polega na tym, że nasze ulubione obuwie biegowe, zastępujemy czasem czymś innym. Czym? Ja zmieniłem ostatnio Nike Flyknit Lunar 1+ na Safari Fuse, które również mają podeszwę lunarlon. Efekt? Moje nogi były zaskoczone taką zmianą, but układał się inaczej i mięśnie nóg musiały myśleć nad ruchem. Skutecznie wytrąciłem je z monotonii. Masz możliwość zmiany? Rób to.

Poznaj ludzi, którzy też biegają - rozmawiaj z nimi, zadawaj pytania, dopytuj jak biegają, ile biegają. Po co? Bo to motywuje jak ktoś robi coś choćby trochę lepiej od nas, instynkt rywalizacji zostaje uaktywniony i staramy się poprawić osiągi.

Nie zwracaj uwagi na innych - tak, wiem że to przeczy powyższej wskazówce, ale przecież nie możemy zwariować i rywalizować z maratończykami, bo przecież biegamy dla siebie nie dla innych.

Zapisz się - np. do Nike+, albo miCoach czy innego Endomondo. Fajnie widać jak przybywa nam kolejnych odznak, orderów, jak przełamujemy kolejne granice. Mnie znajdziecie na Nike+.

Pobiegaj wśród ludzi - no wtedy nie zrezygnujesz tak łatwo, gdy obok biegnie, albo siedzi na ławce fajna laska.

Nie słuchaj - porad swojej dziewczyny, a skoro nie słuchasz porad swojej dziewczyny, to nie słuchaj też innych np. tych wskazówek. Nie musisz, rób to co uważasz za najlepsze dla Ciebie.

I najważniejsze na sam koniec. Bądź ignorantem Nie słuchaj palantów - nie będzie to poprawne politycznie, ale każdy z nas ma takiego znajomego, który siedzi w fotelu i naśmiewa się ze wszystkiego. Np. biegasz wolniej niż ja chodzę, jesteś gruby i niesprawny, nic nie umiesz etc. Nie chcę wchodzić w szczegóły, takiego palanta miej po prostu głęboko w ... wiesz gdzie.

Chcesz porozmawiać? Zapraszam na mojego Twittera - @szczepanradzki

środa, 10 lipca 2013, anfernee

Polecane wpisy

  • Wygraj sobie buty

    Zrobiliśmy konkurs na KolekcjonerzeButów . Fajny. Można wygrać bony na buty i środki do pielęgnacji skóry i różnych innych ze sklepów E-sportowe.p l oraz Multir

  • Kasety z NBA przywiozły modę uliczną

    Ilu z Was kochało NBA i ekscytowało się butami tych naszych największych ulubieńców w latach 90-tych poprzedniego wieku? Widzę milion lajków pod tym postem. :-)

  • Srebrni Chłopcy Zagórskiego

    Ze względu na powolne przenosiny bloga (choć zakładam, że Difens nigdy w całości nie zniknie), zamieszczam tu tylko fragment recenzji książki Marka i Łu

Komentarze
Gość: , *.olsztyn.mm.pl
2013/07/10 11:14:17
typyekspertow.blogspot.com
-
Gość: zdzis, *.nat.student.pw.edu.pl
2013/07/10 20:04:05
Napisz 17 porad. W ostatniej napisz, żeby ich nie słuchać... :D
-
2013/07/11 08:45:12
Wiesz co, z punktu widzenia biegacza młodego stażem (1,5 roku) w zasadzie zgoda. Mam tylko małe osobiste uwagi co do dwóch punktów. Mnie bieganie po pętli nie przeszkadza. Rzeczywiście, bywa nudne. Ale ja mam tak, że lubię porównywać sobie nie tylko czas, ale i dyspozycje z danego dnia i z poprzednich biegów. I kiedy dobiegam do jakiegoś znanego punktu, np. skrzyżowania, początku osiedla, czy cmentarza, to od razu widzę, że dwa dni temu w tym miejscu miałem niższe/wyższe tętno albo biegło mi się lżej/ciężej. A druga sprawa, to zmienianie butów. Nie namawiaj do tego, bo zrazisz początkujących. Jak ktoś zaczyna, to nie chce słyszeć, że ma sobie kupić drugie buty, a po chwili drugie, równie drogie. Ja polecam akcję 'rozprzedaż' w Factory Outlet, kiedy można kupić przyzwoite buty za 120-150 zł, przecenione np. z 300 zł. No, ale nie każdy ma w pobliżu FO.

pzdr.

Tomek Rut
-
Gość: FFF, *.subscribers.sferia.net
2013/07/12 11:28:46
Ignorant to ktoś, kto nie posiada wiedzy, a nie ktoś, kto ignoruje innych ;)
-
Gość: lilka, *.dynamic.chello.pl
2013/07/12 11:47:29
taaa.... i najlepiej biegaj ( tak jak większość) wzdłuż głównych arterii miasta. Podczas biegu twój oddech jest głębszy i dzięki temu możesz wchłonąć więcej spalin. Powodzenia.
-
2013/07/12 13:09:49
@FFF - tak, dokładnie nie posiadajmy wiedzy na ICH temat ;))

@Tomek - kwestia butów to dodatek, drobny element, napisałem o tym, bo odczułem zmęczenie w tych, w których biegam codziennie, zmieniłem obuwie i odetchnąłem (jakkolwiek głupio by to nie brzmiało).
-
2013/07/12 15:39:46
IGNORANT to ktoś, kto się nie zna. Tu chyba miał być arogant, albo "olewacz" (fajne słowo, choć nie ma go w słownikach).
Najważniejsze wskazówki to te, które mówią, jak unikać kontuzji - tu niestety zupełnie ich zabrakło (co więcej, namawianie do rywalizacji niestety bardzo zwiększa ryzyko kontuzji).
Po paru latach biegania mogę powiedzieć tyle, że najmądrzej jest zmieniać sporty. Idealną dyscypliną wytrzymałościową jest triathlon - w tej chwili mieszam pływanie i rower z bieganiem, mimo że iron mana nie mam nawet w najodleglejszych planach. Oczywiście w teorii wyniki biegowe miałbym nieco lepsze, gdybym trenował czyste bieganie, ale w praktyce w tym punkcie sezonu już mógłbym być unieruchomiony z powodu kontuzji.
-
Gość: WW, *.adsl.inetia.pl
2013/07/12 15:54:49
A ja biegam w butach z Lidla ( takich do biegania) za chyba 40-50 zł. Może jak przebiegnę pierwszy półmaraton to pomyślę o czymś innym : )Polecam, też słuchanie audiobooków zwłaszcza na dłuższe dystanse. Na początku mnie to rozpraszało, ale teraz zauważyłem, że wydłużam trasę, aby dosłuchac do końca rozdziału. Fajne wskazówki
Pozdrawiam
-
Gość: Buniek, *.cable.dyn.petrus.com.pl
2013/07/12 17:03:34
Ogólnie rady są ok, ale rzeczywście nei są niezbędne. Rozciąganie PO treningu. Jeżeli musi być przed właściwym treningiem to po rozgrzewce, delikatne i dynamiczne (w przeciwieństwie do statycznego).

Ostatni podpunkt jest zupełnie bezsensu. Bycie ignorantem nie polega na ignorowaniu opin innych ;)
-
Gość: le Ming, *.jmdi.pl
2013/07/12 19:48:14
Nie wierzysz w niemierzenie czasów i odległości? To sporo tracisz. Nie ma to jak swobodne wybieganie, na które dajesz sobie np. 2 czy 2,5h i nie przejmujesz się tym, ile i jak szybko biegłeś. Ale wszystko jest kwestią tego, PO CO naprawdę biegasz.
Przestrzegam też przed najtańszymi butami z Lidlów czy Decathlonu: jeżeli ktoś ma słabsze ścięgna/stawy plus nadwagę, może sobie zrobić krzywdę, która na dłużej uniemożliwi bieganie. Oczywiście zacząć biegać można prawie w byle czym, ale przy większym przebiegu warto zainwestować w jakiś konkret (amortyzacja, wsparcie dla pronacji, bieżnik terenowy - zależy kto czego potrzebuje).
No i nie przesadzajcie z rywalizacją. Zależy, jaki NAPRAWDĘ macie cel. Chcecie schudnąć? Lepiej się poczuć? Przestać dyszeć po każdym małym sprincie do autobusu? To po prostu biegajcie, zamiast porównywać się z innymi. Inaczej możecie przedwcześnie zabić frajdę z biegania.
-
2013/07/13 08:25:15
@LeMing - wybiegnę kiedyś bez, sprawdzę, ale mam straszną blokadę w głowie. +1 do rady o kontrolowaną rywalizacją.

@Dzielanski - nie ma tu wszystkiego (kontuzje, o których wspominasz, choć elementem jest na pewno streczing). I zgadzam się co do zmiany sportu, absolutnie zapomniałem o tym napisać, choć w notatkach przygotowywanych do wpisu widnieje punkt - ćwiczenia siłowe. To też bardzo ważny element, wzmacnianie brzucha, mięśni pleców.

P.S. Co do ignoranctwa - tak, poprawiłem to.
-
2013/07/22 16:02:54
Witam,
Dla naszego klienta chcielibyśmy umieścić na Waszym blogu artykuł lub artykuł sponsorowany. Nie możemy znaleźć danych kontaktowych do autora bloga stąd kontaktujemy się poprzez wpis w tym miejscu. Prosimy o kontakt mailowy w pierwszym możliwym terminie: info@spozycjonowani.pl. Po kontakcie z nami, będziemy wdzięczni za usuniecie tego wpisu z Waszego bloga.
Subskrybuj RSS