Blog > Komentarze do wpisu

NFL/PLFA Defensywnie: oni walczą o fanów

Obietnice dotarcia do oddanej i zakochanej widowni przedstawiają przed potencjalnymi sponsorami przedstawiciele władz klubów Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Jednocześnie szukają bohatera swoich rozgrywek, którym może stać się jakakolwiek firma gotowa na współpracę.

Kilkanaście dni temu w kolumną TBL Defensywnie na Sport.pl, zawładnął wielki gwiazdor filmowy, obiekt pożądania wśród płci pięknej - Kevin Costner. Tańczący Z Wilkami był wzorem bohatera, o którym wspominałem w kontekście Tauron Basket Ligi i poszukiwań kogoś, kto przed telewizory i na hale przyciągnie nowych kibiców.

Odzew? Ze strony koszykarskiej przeciętny, ale sprawą zainteresowali się przedstawiciele i miłośnicy futbolu amerykańskiego. Przyczyny są proste, ci ludzie poszukują dokładnie tych samych wzorców, co koszykarze.

Kopanie jajowatej piłki to w Polsce dyscyplina ciągle raczkująca i podobnie jak baseball, lacrosse, ultimate frisbee, korfball nazywana pieszczotliwie - egzotyczną. Futbol amerykański ma jednak nad resztą tą przewagę, że jest sportem najprężniej i najszybciej się rozwijającym.

O ile w przypadku koszykówki i poszukiwań bohatera, skupiamy się wokół postaci, osobowości, charakteru, jednostki ewentualnie drużyny, tak w PLFA ta sztuka jest dużo trudniejsza. Jasne, wszyscy, którzy uprawiają futbol amerykański w Polsce wiedzą kim jest Sebastian Janikowski i kochają go niczym fani basketu kochają Marcina Gortata.

Władze ligi, rządzący klubami, zawodnicy i niezwykle oddani fani, którzy na meczach mają pomalowane twarze, wiele banerów wspierających swoje drużyny patrzą w tym momencie w nieco inną stronę.

I nikt nie kryje się z tym, że bohaterem dla fanów futbolu amerykańskiego, ma być sponsor, który angażując się w sport niszowy i wykładając 100 tysięcy złotych na finał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, stworzy sobie przepiękną platformę komunikacji.

Jednym z powodów jest choćby to, że futbol amerykański nie jest kojarzony z niczym negatywnym. Być może ze względu na charakterystykę samego sportu, można przyczepić do niego łatkę brutalności. Ta, jest jednak obecna w wielu innych dyscyplinach i nie powinna być brana pod uwagę. Ewentualny sponsor stanie się też pionierem działań jeśli chodzi o zaangażowanie w futbol amerykański, bo do tej pory żadna z firm w Polsce nie zrobiła tego na tak dużą skalę. Patrząc też na działania ligi i klubów nie można odmówić im determinacji, zaangażowania i skupienia się na wspólnym celu - wyniesienia futbolu amerykańskiego wysoko, wysoko w hierarchii sportowej w Polsce. A przynajmniej w miejsce, które da możliwość zobaczenia meczów w telewizji.

Jak? W bardzo prosty sposób, który cechuje sporty drużynowe. Poprzez zespołowość. Przykładem może tu być choćby zaangażowanie w zbieranie podpisów pod petycją, która ma pokazać ilu fanów futbolu zza oceanu jest w Polsce i pomóc w znalezieniu sponsora na finałowy mecz PLFA. Do tej pory udało się zebrać 5 tysięcy sygnatur, a wszystko to dzięki skonsolidowanym działaniom wszystkich drużyn PLFA. Promocja na kontach w portalach społecznościowych, artykuły na stronach ligi, zbieranie podpisów przez zawodników w miastach, w których grają swoje mecze i angażowanie do tego członków rodziny. Akcja, o której już kilka razy wspominaliśmy przybrała też nieoczekiwany obrót i przeniosła się poza granice Polski. Pisały o niej największe portale z Europy traktujące o futbolu amerykańskim, m.in. Europlayers.com i serwis Międzynarodowej Federacji Futbolu Amerykańskiego (IFAF).

Z mojej wiedzy wynika, że liczba 5 tysięcy podpisów może zapewnić około 25 tysięcy widzów przed telewizorami. Liczymy, że przed startem finału trwającego teraz sezonu, będziemy mieli 10 tysięcy podpisów. Liczby, które oszacowaliśmy nie są chyba złe, bo średnia oglądalność finałów Tauron Basket Ligi wynosiła około 15 tysięcy widzów, a wiemy doskonale, że koszykówka w Polsce jest dużo popularniejsza od futbolu amerykańskiego. Tłumaczył mi Lowell Hussey, właściciel firmy SuperBol.

Hussey, który pracował m.in. w wielkim przedsiębiorstwie medialnym Time Warner, nie zerwał się z choinki, wie że aby ktokolwiek zainteresował się wyłożeniem pieniędzy na jakikolwiek sport, jakąkolwiek inicjatywę, potrzebuje zwrotu w postaci wartości medialnej, oglądalności telewizyjnej i oddanych fanów. Podkreśla również, że zaangażowanie w granicach 100 tysięcy złotych da średni koszt dotarcia do jednego widza na poziomie 2-3 złotych.

Bohater, jak to komiksowa, książkowa czy filmowa postać musi mieć w sobie atrybuty, które desygnują go do miana takowego. Widzenie przez ściany, umiejętność latania, fajny samochód, determinację, wolę walki, świetne gadżety, a w przypadku poszukiwanego przez miłośników futbolu herosa, tym atrybutem są pieniądze, które dadzą możliwość zorganizowania transmisji telewizyjnej.

SR

czwartek, 09 czerwca 2011, anfernee

Polecane wpisy

  • Jak naprawiłem kamerę GoPro Hero3

    GoPro bez zawleczki w obudowie? Znalazłem rozwiązanie. To będzie wpis z serii roboczo przeze mnie nazwanej user-content, czyli taki, który ma zaproponować czyte

  • Święto butów? Czemu nie!

    Radzki. Zwariowałeś! – pomyślałem podczas mojej ostatniej wizyty w Zgorzelcu. – Chcę zorganizować spotkanie wszystkich zainteresowanych tematyką sne

  • Deszcz nad PLK

    Ani centymetra suchego miejsca na swoim ciele nie mająwładze Tauron Basket Ligi. I wcale nie jest spowodowane to panującymi w całym kraju ulewami. Powod

Komentarze
Gość: pbos, *.adsl.inetia.pl
2011/06/10 13:37:21
Szczepan, chciałem podziękować Ci za wspaniały artykuł. Nie ten, bo tego nie czytałem przez nieinteresującą mnie tematykę, za to ten o kółku i krzyżyk. Czytając go radowałem się każdym słowem i zastanawiałem kto tak świetnie pisze, kto ma takie wspaniałe filtry, czyli zauważa aż tyle rzeczy, korzystając ze swojej dużej wiedzy. I podpis w lewym górnym rogu wcale mnie nie zdziwił:)

Pisz więcej, bardziej profesjonalnie czy to do gazet, telewizji czy gdziekolwiek, bo obok Supergigantów najbardziej lubię Twoje artykuły.
Subskrybuj RSS