Blog > Komentarze do wpisu

Idzie nowe w PZKosz (?)

Nowe są od kilku miesięcy władze Polskiego Związku Koszykówki. W związku z tym, nowe są wytyczne, nowa jest strategia i plan rozwoju koszykówki w Polsce. Nowe są także pomysły na wejście w świat nowoczesności, który jakby się czasem mogło wydawać omija nasz piękny kraj i ciągle zostajemy w tyle. A to z automobilizmem, a to sportem, a to marketingiem, a to znowu z brakiem stadionów i hal czy w końcu z ułatwianiem życia nam, zwykłym obywatelom. Brakuje baz danych, możliwości wygodnego siedzenia przed komputerem i złożenia wniosku o dowód, odnowienie prawa jazdy, przeniesienia usługi internetowej czy telewizyjnej dzięki jednemu szybkiemu kliknięciu.

Owszem, mBank oferuje możliwość wzięcia kredytu na 50 tysięcy złotych w kilka minut, a wszystko to można zrobić w samych bokserkach, na potężnym kacu i ledwo otwierając oczy.

A ja, jako kibic, dziennikarz, pasjonat koszykówki, szukając informacji o Krzysztofie Szubardze albo Adamie Hrycaniuku, czy też (a może przede wszystkim) historii i statystyk danych graczy, muszę przebijać się przez stos niepotrzebnych mi newsów, a tych konkretnych, np. sięgających 6 lat do tyłu zdobyczy punktowych, nie znajdę bezproblemowo.

No cóż, jak zapowiedziałem na początku, w związku idzie nowe, zmiana mentalna i pokoleniowa doprowadziła do tego, że Polski Związek Koszykówki, jako pierwszy w Polsce tworzy specjalny produkt mający ułatwić życie dziennikarzom, kibicom, trenerom, zawodnikom i władzom klubu.

Zmian będzie sporo, o tych mało istotnych napiszę na końcu w kilku zdaniach. Na mnie największe wrażenie zrobiła informacja o aplikacjach mobilnych.

Oczy zaświeciły mi się niczym świeczki w romantyczny wieczór z Angeliną Jolie, a uśmiech był tak wielki jakbym był świadkiem któregokolwiek z The Shot w wykonaniu Michaela Jordana. W końcu (!) powstaną aplikacje dla Androida i iOS (być może też na systemy z BlackBerry i Windowsa), które będą współpracowały z PLK i PLKK. Śledzenie newsów, statystyki na żywo i PLK TV w komórce?

Niemożliwe, przecież to nie NBA! Nie ma róży bez kolców. Dostosowanie systemu, stworzenie aplikacji i wdrożenie ich w życie będzie czasochłonne i może zająć nawet dwa lata. Dobrze jednak, że jest plan i chęć pracy nad tym, co obecnie powinno być już standardem.

Spore wrażenie zrobiła też na mnie zapowiedź oparcia działania biura PZKosz na tak zwanej i niezwykle popularnej w ostatnich miesiącach chmurze.

Dla niezorientowanych, chmura to taki wynalazek, dzięki któremu synchronizacja dokumentów - np. baz danych licencji zawodników, statystyk, samo przesyłanie protokołów etc - odbywa się w czasie prawie, że rzeczywistym. (Tak, ten opis to spore uproszczenie, ale w chmurze działa np. MobileMe od Apple, albo Dropbox).

Rozwiązanie nie tyle modne, co pozwalające zaoszczędzić sporo czasu i zasobów ludzkich. Będzie na przykład tak, że sędzia który został wyznaczony na mecz do Gdyni, zamiast dzwonić i uzgadniać swój przylot z klubem, z poziomu komputera będzie mógł zarezerwować hotel współpracujący z daną drużyną. A to wszystko dzięki prostemu systemowi.

Hitem, jak podkreślają w PZKosz, ma być też ewidencja i spis powszechny graczy. Szczegółów jednak zdradzać nie chcą, ale przebąkuje się m.in. o tym, że każdy zawodnik, który ocierał się będzie o jakąkolwiek kadrę narodową, będzie posiadał szczegółową kartotekę. Wzrost, wiek, waga, punkty rzucone i zbiórki już nie wystarczą. Zakładam się, że będziemy mogli obserwować np. odniesione kontuzje, tendencje rzutowe, prognozy i tym podobne. Kto to będzie robił, spytacie. Możliwe, że trenerzy, którzy danego gracza szkolili, albo dalej mają pod swoją opieką. I wszystko w jednym, łatwo dostępnym z każdego zakątka świata, miejscu.

Ja to kupuję! O ile oczywiście wszechwładny PZKosz da szarej masie dostęp do tak poufnych informacji. O dostęp będę się jednak bił rękoma i nogami, a w ostateczności zagrożę obrażeniem się na pracowników, jeśli nie będą chcieli spełnić mojej prośby.

Z innych zmian - sztandarowym produktem internetowym ma być serwis Koszkadra.pl, który będzie skupiał nie tylko reprezentacje seniorskie, ale i te młodszych roczników. Do tego podobno linia ubrań, gadżetów i sklep internetowy dla kibiców. Ja krzyczę ponownie - W KOŃCU - mamy przecież 21 wiek, a ja dalej nie mam koszulki Marcina Gortata, Macieja Lampe, Łukasza Koszarka, Filipa Dylewicza i Thomasa Kelatiego.

Idzie nowe, a ja nie mogę się doczekać, bo o moim zamiłowaniu do aplikacji mobilnych, rozwiązań ułatwiających życie pracując przy komputerze oraz wszelkiego rodzaju nowinek z tym związanych, wie zapewne kilka osób w PZKosz. Czekam więc na kolejne informacje, o których nie omieszkam przecież poinformować reszty społeczności koszykarskiej. 

piątek, 24 czerwca 2011, anfernee

Polecane wpisy

  • Najlepsza aplikacja dla fanów sportu?

    W ostatnim czasie nie zaglądam tu zbyt często, bo moja twórczość stety, albo niestety przeniosła się w dwa miejsca - www.kolekcjonerbutow.pl oraz mojego person

  • Know-how dla spółek od stadionów

    Najprawdopodobniej najnowocześniejsza hala widowiskowo-sportowa na całym świecie - Barclays Center oferuje nam wartość, z której powinni skorzystać wszyscy, któ

  • PSV z kampanią dla osób starszych

    PSV Eindhoven oraz TZORG (takie holenderskie domy opieki stojące na bardzo wysokim poziomie) wystartowało z rewelacyjną kampanią z obszaru CSR. Kampania ma budo

Komentarze
Gość: czarek, 78.9.78.*
2011/06/24 10:54:27
Nie wierzę. A przecież dziś nie mamy 1 kwietnia.
-
Gość: pam, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/06/24 16:07:57
przyłączam się - nie wierzę!
-
mswiderski
2011/06/26 15:06:28
Dobrze by było, żeby zrobili coś z koszkadra.pl, bo życie zatrzymało się tam we wrześniu ubiegłego roku (mimo Eurobasketu kobiet!), po prawej stronie u góry jako trener widnieje Koziorowicz, a trenera kadry mężczyzn w ogóle nie ma.
Subskrybuj RSS