Blog > Komentarze do wpisu

Telegra ograła koszykówkę

Nie jest żadną tajemnicą słaba popularność koszykówki w Polsce. Co prawda były prezes PLK, Janusz Wierzbowski w swoim biurze miał magiczne słupki, które wskazywały na niesamowite liczby fanów zasiadające przed telewizorami, tak można wysnuć tak samo prawdziwy jak te liczby wniosek, że były prezes w szufladzie miał kredki i linijkę i sam te słupki rysował i kolorował.

To, że koszykówka znajduje się daleko w tyle za piłką nożną, siatkówką, piłką ręczną, a nawet Formułą 1 także nie jest tajemnicą.

Gorzej, bo ten akademicki przecież sport na głowę pod względem widzów biją, uwaga cytuję programy audiotele, które obrażają inteligencję nawet najmniej wybrednych widzów.

Proponuję dobrze rozsiąść się w fotelu przed przeczytaniem akapitu o oglądalności tej wyszukanej formy rozrywki. Najzwyczajniej zwala z nóg.

Według badań AGB Nielsen Media Research, Polsatową Wielką Grę o godzinie 7:15 ogląda 104 tysiące widzów, Granie na śniadanie o 7:00 w TVN 74 tysiące, a Salon gry w tej samej stacji, nadawany o 11:35 gromadzi przed telewizorami 190 tysięcy osób.

Łukasz Cegliński na swoim blogu podawał kiedyś średnie oglądalności meczów koszykarskich. Mecz drugiej kolejki PLK Turów - Polonia 2011 ogladało średnio nieco ponad 16 tysięcy osób (transmisja o 18), mecze hiszpańskiej ACB to około 6 tysiąca widzów.

Tragedia.

Może czas stworzyć interaktywne zakłady bukmacherskie podczas meczu. Zgadnij co w tej akcji się wydarzy - wygraną jest 2 tysiące złoych. Oczywiście wszystko jest wcześniej z góry ustalone, a koszykarze nie grają do momentu aż jeden z telewidzów nie wdzwoni się na otwartą linię.

Nie ma się co oszukiwać. Koszykówka w Polsce to sport marginesu, nikt oprócz zatwardziałych, długoletnich maniaków się nią nie interesuje. Sytuację tylko nieznacznie i na chwilę poprawił EuroBasket.

Kuriozalna będzie teza, którą teraz postawię. Może jeśli wokół koszykówki dzieje się tak mało dobrego, co można w jakikolwiek sposób sprzedać w mediach, tak aby zaintersować tym przysłowiowych Kowalskich, potrzeba nam więcej afer, które spowodują że zainteresowanie wzrośnie?

Na pewno dla samej koszykówki jako sportu nie będzie to dobre. Fanów trzeba bowiem przyciągać atrakcyjnośćią, a nie bagnem, które wylewa się dookoła.

Szukajmy więc pozytywów. Obiecuję i ja, że przestanę wylewać tylko i wyłącznie żółć, ale raz na jakiś czas założę różowe okulary i postaram napisać się tutaj coś w zupełnie innym tonie.

czwartek, 19 listopada 2009, anfernee

Komentarze
Gość: fan PLK, azw223.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 20:38:39
ja nawet jak bym chciał oglądać to niestety ale nie mogę. Należy pamiętać też o tym, że TVP, które miało dać większą możliwość zobaczenia PLK puszcza mecze w kodowanym kanale. I jak tu oglądać? A ja bym chciał, niestety nie mam TVP sport
-
Gość: z, 77.255.17.11*
2009/11/20 20:39:50
ekhm, czy aby transmisje nie są na wynalazku zwanym TVP Sport? Którą ma praktycznie mało kto? Przecież nawet kiedy jeszcze były na TVP 3 to przegrywały z np. transmisjami z komisji...
Reklama na blogach - Blogvertising.pl